STANISŁAW RADWAN 1939 – 2023

IMG_21261

Stanisław Radwan 1939 – 2023

Stanisław Radwan, kompozytor muzyki teatralnej, dyrektor Starego Teatru w latach 1980 – 1990. Artysta o wyjątkowej inteligencji, wiedzy i intuicji, współtwórca wybitnych inscenizacji w polskim teatrze. Jego praca nie ograniczała się tylko do warstwy brzmieniowej dzieła. Kompozycje Radwana inspirowały reżyserów, scenografów, aktorów do poszukiwań innych środków wyrazu, uwalniały emocje pozwalające na pozawerbalne porozumienie z widownią. Za jego dyrekcji otwarta została stała ekspozycji Muzeum Starego Teatru w 1985 roku. Przygotowano wiele monograficznych wystaw poświęconych wybitnym twórcom polskiej sceny, m.in.: reżyserom –  Konradowi Swinarskiemu (1985), Andrzejowi Wajdzie (1986), Władysławowi Krzemińskiemu (1986), Jerzemu Jarockiemu (1987); scenografom – Krystynie Zachwatowicz (1988) , Lidia Minticz, Jerzemu Skarżyńskiemu (1989); dramaturgom – Karolowi Wojtyle (1988), Jerzemu Mrożkowi (1990).

Poniżej fragmenty wypowiedzi twórców na temat współpracy ze Stanisławem Radwanem.

Andrzej Wajda:
Porusza mnie zawsze najbardziej w spotkaniu z Radwanem to, jak on potrafi powiedzieć, co zobaczył i co z tego wynika. Gdzie są, że tak powiem, najistotniejsze niedomogi, błędy. Staś z niezwykłą przenikliwością ocenia to, co ogląda – tak że jest właściwie w pewnym sensie idealnym widzem, potrafi powiedzieć wcześniej, co nas czeka  ze strony widowni.

Zagram ci to kiedyś. Stanisław Radwan w rozmowie z Jerzym Illgiem, Wydawnictwo Znak, Kraków, 2018, s.330

Jerzy Jarocki:
Myśmy go ‘wrobili’ w tę dyrekcję, która pożarła kompozytora. To o czym mówię, to są jego nieodżałowane straty – Staszka Radwana, natomiast to są zyski osobiste moje, Swinarskiego, Grzegorzewskiego, Wajdy, że wymienię nas tylko. Bo Staszek pisał muzykę wielu reżyserom, ale może nie tak często jak nam. Staszek posiada świadomość teatru. Rozumienie przez niego istoty dzieła teatralnego jest nie do zastąpienia. Zresztą radą reżyserską służył wielokrotnie, nie tylko mnie i nie tylko przy tytułach gdzie był kompozytorem. Zapraszany, przychodził na próby generalne, pomagał  rozwiązać szereg wątpliwości artystycznych, zastępując w ten sposób dużo wcześniej kierownika artystycznego teatru, zanim nim rzeczywiście został.

Krystian Lupa:
Aby być kompozytorem teatralnym, trzeba mieć w sobie ten bardzo rzadki rodzaj wrażliwości i natychmiastowej odpowiedzi. Staszek nieustannie słucha, on potrafi wejść w dialog z tym co jest, z tym co wnosi dzisiaj na próbę aktor. Trzeba go delikatnie kusić, bo muzyka jest również czymś w rodzaju pokusy, szczucia, hipnotycznego oddziaływania. Aktorowi zdaje się, że jest panem siebie, a przecież czemuś ulega, wchodzi bezwiednie w pewne rytmy. Te właśnie bezwiedności są źródłem prawdy. A Staszek Radwan, w ich tworzeniu, nie ma zastępcy.

Stanisław Radwan- muzyk w teatrze, 1993 (katalog wystawy)

Stanisław Radwan:
Spektakl robi się dla przestrzeni, którą rozumiem jako przestrzeń między ludźmi, którzy ten spektakl robią. Oczywiście myślę tu także – choć na końcu – o przestrzeni fizycznej, to znaczy o scenografii. Na początku jest jednak przestrzeń międzyludzka, między autorem, reżyserem i aktorami. I chcę skomponować muzykę do tak pomyślanego spektaklu, ja w tę przestrzeń muszę wejść.

Najpierw muszę zniszczyć muzykę, żeby to coś, co tylko muzyka ze sobą niesie, zmieścić w spektaklu. Coś, co ma logikę muzyczną. Przy czym stosuję także wszystkie elementy muzyki ‘tradycyjnej’ – harmonikę, melodykę, instrumentację, agogikę… Może to jest rodzaj masochizmu kompozytorskiego, ale czuję, że najpierw trzeba zburzyć przewód i logikę muzyczną, żeby nie one decydowały o tym, co w spektaklu ma służyć sumie, na którą przedstawienie się składa.

Res Publica, 7/88

 

Zdjęcie z otwarcia wystawy „Andrzej Wajda- prace teatralne„, 21.06.1986

Na zdjęciu: Stanisław Radwan, Krystyna Zachwatowicz, Andrzej Wajda, Anna Litak (kurator wystawy), fot. Jadwiga Rubiś.

 

Kup bilet